piątek, 16 maja 2014

Hassasyn z nieba

Znowu dłuższa przerwa spowodowana brakiem weny oraz, nie oszukując się, zamiłowanie do marnowania czasu na rożne pierdoły.

Nekromancję bloga wykonam poprzez kolejny nudny wpis o jakiejś jednostce Haqqislamum, przy czym mam problem bo miałem zamiar kolejne wpisy zgodnie z typem oddziałów, to uważam, że na temat pozostałych jednostek z rodzaju Light Infantry moja wiedza i doświadczenie nie są dostateczne.

Chwilowo kończymy zatem z LI i przechodzimy do kolejnych formacji. Na dziś skoczek.

Hassasin Ragik to jedyny skoczek Haqq'u, występujący w ogólnej i bahramie, więc jako takiej konkurencji w rozpiskach nie ma. Combat jump mają jeszcze Yaun Yanu lub Spec OPS, ale te jednostki nie zawsze są dopuszczone do gry. No i są jeszcze Bashi, ale ci z kolei nie mogą skakać, w dalszym ciągu jednak stanowi to jakąś alternatywę.

Idea skoczka jest prosta - mamy jednostkę którą zrzucamy sobie tam gdzie nam potrzeba. Nie zawsze to wychodzi, bo w przypadku Ragików szansa na udane lądowanie wynosi 60%, więc często lepiej jest wybrać bezpieczną opcję wyjścia z krawędzi. Często również ciężko jest znaleźć odpowiednie miejsce do lądowania. Ale jak już się uda ...

... to mamy jakieś 70% sukcesu. Dobrze zrzucony skoczek potrafi ustawić grę - przeciwnik najczęściej nie posiada pełnej kontroli swojego miejsca rozstawienia i dobrze prowadzony model może skutecznie eliminować kolejne modele przeciwnika. Co lepsze, taki działający na tyłach partyzant często trafia na schowanego na tyłach porucznika, a strata porucznika jest bolesna. Tutaj bardzo przydaje się zdolność Ragików - dogged, która pozwala mu dalej walczyć w przypadku nieszczęśliwego rzutu kością. I jest to w zasadzie swoista cecha tego modelu na tle innych „skoczków”.
Wykorzystanie AD jest taktyką zazwyczaj skuteczną i przez to powszechną, więc nie ma potrzeby się o tym rozpisywać. Alternatywnie modele AD wykorzystuje się jako specjalistę wykorzystując „mobilność” modeli z każdym poziomem AD.
Opcje Ragików:
1) porucznik z karabinem. Krótko - nie.
2) Karabin - najtańsza opcja, ale najgorzej wyposażona - aczkolwiek zasięg karabinu nie wypada w tym wypadku bardzo źle, bo i tak jesteśmy blisko przeciwnika, nie mniej jednak przeciętne wyposażenie gwarantuje przeciętną skuteczność. W odpowiednich warunkach i ta wersja potrafi sporo namieszać. Jak do tej pory tą opcję używałem rzadko i raczej bez specjalnych efektów.
3) Snajper - Za ten sam koszt punktowy możemy wystawić snajpera TO, więc jak dla mnie opcja nieco słaba jeżeli chodzi o idee snajpera. W zasadzie zyskujemy opcje dynamicznego ustawienia strzelca, przy czym ustawienie modelu na budynku jest trudne, a ustawienie go w dogodnej lokalizacji poza wzrokiem przeciwnika praktycznie bez szans. Jedyna praktyczna zaleta to opcja postawienia snajpera gdzieś na tyłach przeciwnika, ale do tego potrzeba odpowiedniego stołu, przeciwnika i udanego rzutu kością. Co ważniejsze tracimy 1 kość na trafienie. Osobiście wolę zwykły karabin, lub…
4) HMG - czyli chyba najlepsza wersja. 4 strzały, solidna siła. Duża elastyczność. Duży koszt SWC. Coś za coś, ale moim zdaniem jeżeli decydujemy się na skoczka to warto dać mu najlepszy sprzęt. Różnica punktowa to 8 pkt i 1.5 SWC od „gołego” orz 3 pkt i 0.5 SWC do opcji snajperskiej, co dobitnie świadczy o tym, że opcja snajpera jest średnio opłacalna.
5) Hacker - Spadający specjalista, ale dość drogi. W sumie całkiem niezły haker ( 15 WIP ) i przy odpowiednim przeciwniku potrafi namieszać ( jak każdy haker ). Do tego można go dać tam gdzie trzeba - blisko wrogiego HI, Rema, taga. Czy blisko celu misji. Spory koszt bywa tu jednak zaporowy, ale to jest w zasadzie cechą hakerów, że są drodzy. I raczej sporadycznie przydatni bo nie każdy wystawia hackowalne jednostki. Jeżeli chodzi o łapanie punktów to Haqq zapewnia dużo opcji na ciekawszych, i tańszych, specjalistów. Uzbrojony jak goły Ragik. Jako hacker całkiem fajny, ale z uwagi na częsty brak „celu” wystawianie go jest raczej marnowaniem punktów - o ile nie mamy podejrzeń, że przeciwnik uzbroi się w coś odpowiedniego to nie polecam. Szkoda punktów.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz