niedziela, 23 października 2011

Czarni Templariusze.

orkowa horda wojuje po raz dziewiąty.

"Wojna na powierzchni planety rozkwitła na nowo. Armię imperium rosły w siłę. Przybywały posiłki. Przewaga orków malała z każdym dniem. W każdej godzinie tysiące orków ginęło na polach bitew. Dla głównych wodzów nie miało to jednak znaczenia - księżyc Elizjum VII był już gotowy do "odlotu". 
Zostało jednak jeszcze jedno zadanie.
Odpalić silniki to jedno, ale przelot z "normalna" prędkością trwałby milenia. W tym czasie księżyc byłby atakowany, co zapewniłoby orkom rozrywkę, ale szybko wyczerpałoby zapasy. Nie, nieco lepiej kumający warbossowie przewidzieli tę "komplikację". 
Na szczęście, dla orków, na Elizjum VII w wielu miejscach orczy szabrowniczy znaleźli pozostałości zapomnianych technologii. Niektóre z tych urządzeń były w stanie przeprowadzić duży okręt przez Warp. 
...
Jeden z transportów tych urządzeń został przypadkowo zestrzelony podczas lotu na księżyc. Zestrzelony pojazd rozbił się na terenie opanowanym przez siły imperialne. Ładunek transportu był jednak zbyt cenny aby go tak po prostu zostawić, więc duży oddział orków został wysłany w celu odnalezienia szczątków i odzyskania urządzeń. Ruchy orków nie pozostały niezauważone przez siły imperium. Na przeciw orkom wyruszyły oddziały zakonu kosmicznych marines - Czarnych Templariuszy"


Po prozie wstępu suche dane:

Bitwa Orks vs Black Templars
Punktacja: 1700 pts. na stronę
Misja: 2 punkty.
Rozstawienie: Ćwiartki

Rozpiski:

Orkowie: 4 oddziały boyz, 2 big meki z KFF, trójka kannów, 3 kopty, 2 oddziały lootasów wsparte dwoma mekami, wsparte dwoma looted rhino.

Black templars: Czempion, 2 oddziały termosów strzeleckich po dwa cyclony, 3 oddziały piechoty w rhinach, grupa piechoty w podzie, drednot przeciwczołgowy w dropie, speeder.

Mapa zastawiona niezbyt gęsto, głównie drzewami. Charakterystyczny budynek na środku stołu

Rozpoczynanie wygrali BT i rozlokowali się w swojej strefie. Punkt został ustawiony daleko w rogu stołu. Orki z kolei rozlokowałem jak najbliżej środka. Pojazdy koło siebie tak by widziały jak najwięcej pola bitwy. Jeden oddział boyzów do rezerwy.

Przejęcie inicjatywy: Przejęta :D


Orki do przodu, kany do przodu. Lootasi ostrzeliwują oddział termosów .... i ubijają trzech, w tym dwa cyklony. Niezły początek.

Black templarzy spuszczają dreda i prują rhinami do przodu. Ostrzał zredukował liczbę kanów do jednego.

W kolejnej turze dalsze sukcesy: Dwa rhina na immobilu. Szarża oddziału boyz na termosy i rhino zakończona dobiciem termosów i zniszczeniem rhino. Z drugie strony budyku kolejne rhino zostaje opadnięte przez orki i zezłomowane. Niestety big mek poszedł za większością ( silniejszy ostrzał z tej strony ) i oddział szarżujący na termosy stracił pole.

W efekcie w następnej turze został wybity przez krzyżowców ze zniszczonego rhino ( wsparcie od czempa ) i co zabawniejsze - zajmują znacznik . Dredzik wrakuje jeden pojazd. Kolejny Drop Pod spada obok drugiego, ale melciarz nie trafia. Ostatnie rhino cofa się pod znacznik. Wkładka z drugiego rhino szarżuje na oddział boyz ale się odbija.

W trzeciej orkowej turze pokazuje się ostatni oddział boyz z rezerwy i bije oddział BT z Dropa. Kann cofa się do dropa, ale czeka z szarżą by ewentualny wybuch nie zaszkodził pobliskim orkom.
Lootasy strzelają do krzyżowców, zabijają jednego i oddział w szale biegnie... do tyłu. Pozostałe oddziały orków ciągną w stronę drugich termosów i znacznika.


W trzeciej turze BT strzelają czym mogą, ale ogólnie przechodzą w defensywe.Dobre ustawienie dwóch identycznych pojazdów jeden za drugim daje cover 3+ na ostrzał dredzia. Trzeba zapamiętać.

W czwartej turze 4ty oddział boyz zmierza w stronę mojego znacznika. Lootasy cośtam ostrzeliwują, ale bez większych wrażeń. Pozostałe oddziały boyz kontynuują natarcie. W wyniku ostrzału termosy tracą jednego wojaka, robią zwrot o 180 stopni i biegną, niestety za planszę.

Templarzy dalej się bronią. Rhino stara się zablokować ruch jednemu oddziałowi. Oddział z czempem szarżuję drugi oddział i się odbija. Speeder niezauważenie przemyka na moją lewą flankę.

Runda piątą. Oddział orków zbliża się do znacznika. Kolejne dwa starają się dojść do znacznika przeciwnika, ale brakuje zasięgu na przejęcie.

Runda piąta BT. Speeder wylatuje i blokuje mój znacznik.

Rzut - koniec gry. Q@232. Zwycięstwo Black Templars

Drobny kometarz:  Grało się przyjemnie. Nie mam niesmaku po porażce, bo był to efekt wyłącznie mojej głupoty. Nauczka na przyszłość: stawiać znaczniki dalej od wroga.

W opisie bitwy nie wspomniałem o koptach. Kopty wyszły z boku w którejś turze, dostały strzały z cyclonów i uciekły.Kann w końcu dobił dropa.

I na koniec jeszcze jedna złota myśl:

W tej bitwie zbrakło mi ... grotów.  Konkretnie: oddział boyz trzymający znacznika to trochę zmarnowany potencjał ataku, szczególnie gdy trzeba napierać po zwycięstwo, lub gdy trzeba przerzucać oddział w rożne miejsca w celach obronnych.
Groty są oddziałem idealnym do trzymania znaczników. Tanie. Łatwo schować. Bez problemu można pozostawić z tyłu do pilnowania znaczników (bo nic innego nie warto nimi robić :p). Ale dzięki temu można odciążyć oddział boyz od tego zadania.


Tyle

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz